Pusta ławka parkowa otoczona jesiennym liściem
09 lipca 2026

IV Wyście Do Pracy w Przestrzeni.

IV WYPRAWA PRZEKAZYWANA WAM CO ZROBILIŚMY W PRZESTRZENI.Witajcie kochani bardzo serdecznie. Troszkę nowości z naszej wyprawy 3.07.2026r. do Przestrzeni. Wyszło nas dwunastu i jak się później okazało szczęśliwa zorganizowana, przyjazna dwunastka. Zrobiliśmy bardzo wiele w krótkim czasie. Odwiedziliśmy naturalnie naszego wodza. Tutaj za wiele nie mogę mówić i myślę, że spora część z was wie dlaczego. Zastaliśmy wodza przy biurku siedział nad jakimś dokumentem, który było mu bardzo ciężko podpisać i wyczuwaliśmy energię bólu, obaw i wahania, a taże gdy podpisze to może być to szkodliwe dla naszego kraju i dobrego imienia wodza. Jest w naszej grupie Istota, która ma bardzo bliski kontakt z najmłodszą córką wodza (one się znają i są sobie bliskie, wiemy to z innych wypraw). Podeszła do niej widzimy jak serdecznie witają się, rozmawiają widzimy, że jest smutna przekazuje, że tato ma podpisać coś manipulacyjnego związanego z nią, że jak nie podpisze to zrobią jej krzywdę. Zapytaliśmy Żródła czy możemy coś zrobić, żeby wesprzeć tą trudną sytuację. Dostaliśmy zgodę i przyszła podpowiedź, żeby ją odesłać. Tradycyjnie w takich sytuacjach prośba o złoty worek i odesłaliśmy do Żródła. No i wielka radość i radujemy się wszyscy to bardzo doniosła chwila razem z żoną wodza i dziećmi. Żegnamy się, widać szczęście, wdzięczność w oczach wszystkich. Nie wiemy, co to było. Zobaczymy. Tradycyjnie udajemy na wschód do państwa R. Wódz państwa R już nam kiwa papierem, który ma podpisany, który mógłby już zakończyć W. Niestety zawiadujący tym państwem nie ma woli. Myślę, że wielu z was wie o kim mowa i o czym. Pobyliśmy trochę porozmawialiśmy. Z wiadomych powodów szczegółów nie możemy przekazywać. Póżniej udajemy się do wodza na innym kontynencie zastajemy bardzo zamyślonego ma rękę podpartą pod brodę. Witamy się i rozmawiamy i pytamy, czy możemy w czymś pomóc? Pokazuje po swojej prawej ręce coś.. patrzymy, a to państwo na W. I udaliśmy się tam jesteśmy prowadzeni do podziemia tego państwa, gdzie jak wielu z was wie, że kryją się... rzeczy. Mamy poczucie, że wchodzimy jak większość uczestników określiła w gniazdo żmij, takie było określenie. Nie wiem, tam chyba nie tak wielu się wyprawia, ponieważ jest to niebezpieczne. Ja kiedyś byłam tam z Grażynką Gull ( jest nagranie na moim kanale Ciało Umysł i Duch Kanał Zosi Golis) robiłyśmy wgląd i po tym ja miałam taki atak, że tydzień byłam padnięta w łóżku w bardzo niebezpiecznym stanie (w tym czasie wspierało mnie wiele przyjaznych istot w Ela, Grażynka...). Wyprawa tam jest bardzo trudna i niebezpieczna. Ale że nas była ta piękna dwunastka jak dwanaście dłoni aniołów taka moc, takie światło, taka potęga nie przez przypadek nas aż tyle się zgłosiło chętny do wyprawy (my nie wiemy przed gdzie idziemy dokładnie jakaś iskra, a reszta idzie zgodnie z prowadzeniem). Więc miałyśmy tam trochę pracy, trzeba było poświecić bardzo mocno. I jedna z uczestniczek zobaczyła złote jajo, a w nim złotego smoka jeszcze się nie wykluł. I ta nasza piękna Istota wybuchła płaczem zanosząc się łzami powiedziała WITAJ BRACIE TAK DŁUGO CZEKAŁAM NA CIEBIE! Tak, ogromny płacz i ogromne, ogromne wzruszenie u nas wszystkich, wszyscy płakaliśmy, to była tak doniosła chwila, że to trudno sobie to wyobrazić ( jak to piszę łzy mi lecą). Poczuliśmy od smoka, że jeszcze nie czas, nie te wibracje, za niskie jeszcze dla niego. Tam też zastaliśmy bardzo duży kryształ. Okazało się, że jest czymś w rodzaju generatora energii, a oni żywią się energią tego kryształu. Zobaczyliśmy, że ten kryształ ściąga energię z tych co przychodzą tam podziwiać to miejsce. Także to było czymś niesamowitym, dużo pracy tam zrobiliśmy. Po chwili pojawiły się tam jaszczurki, bardzo dużo jaszczurek, które chodziły wokół. Ale te jaszczurki miały na sobie jakiś kamień. Najpierw były ciemne poświeciliśmy i się trochę rozjaśniły i rozeszły się jakby we wszystkie strony świata. Brzmi to może jak science fiction, jak bajka. I tak to może traktujcie. Ale było to coś niesamowitego dla nas wszystkich. Jeszcze trochę pobyliśmy ze smokiem w złotym jaju i wszyscy ze wzruszającym płaczem poczuliśmy, że na teraz wystarczy już zakończyliśmy naszą pracę. Przypominam, że wielu rzeczy mówić nam z wiadomych powodów nie wolno i pomału wróciliśmy zamykając przestrzeń. Pan Henryk Strażnik Ziemi jak zawsze przed wyjściem nas oczyszcza i przez całą wyprawę czujemy subtelną opiekę. Jesteśmy bardzo wdzięczni wdzięczni Panu Henrykowi za to, że zawsze wyraża zgodę na moje pytanie: „Czy mogę organizować brygadę dnia..i o godz…” zawsze odpowiedz jest TAK! Pana Henryka będziecie mogli spotkać na żywo jako Prelegenta na II Konferencji Świadomego Życia i Zdrowia 19.09.2026 w Bolesławcu w Hotelu Ibis. Także jest cenna okazja bo nie często się to zdarza. Tematem będzie „Oczyszczanie w nowej energii”, więc warto takiego wykładu posłuchać. Zadaniem Pana Henryka jest każdego ranka doglądanie naszej Planety czuwanie i wykonywaniem niebywałej pracy. Wielu z nas dostrzegło, że jesteśmy rezonującą, spokojną, przyjazną grupą i jak na taką dużą grupę bardzo aktywną i zorganizowaną i każdy wykonywał pracę. Wszyscy odczuwamy to, że z każdym wyjściem nasze wibracje wzrastają i coraz większe zrozumienie, czyli korzyść w obie strony. Na ten raz tyle w wielkim skrócie kochani do następnego razu.Z Miłością i Serdecznością ZosiaJeżeli czujesz, że chcesz być z nami wnosić swoją cząstkę zapraszam do grupy:https://chat.whatsapp.com/GVDqQxllAvREd6V1Ue1xF2Lub zadzwoń i ten numer także jest Whotsapp +48504382518

 

 

Znajdziesz mnie na