III WYJŚCIE DO PRACY W PRZESTRZENI. Witajcie kochani. Chcę się z Wami podzielić kolejnym wyjściem do pracy w Przestrzeni. Chcę powiedzieć, że ja nie będę pisała o rezonansie Schumanna ani o rozbłyskach na słońcu nie, nie nasza praca na tym nie polega. Kolejnym przekazem, którym chciałabym się z Wami podzielić, jest niezwykłe doświadczenie, które przeżyłyśmy we cztery: Ela, Beatka, Agnieszka i ja. Otrzymałyśmy inspirację od Źródła, aby wyjść w przestrzeń. Kiedy wychodzimy w przestrzeń, nigdy nie wiemy, dokąd dokładnie zostaniemy poprowadzone. Wszystko dzieje się w zaufaniu i poddaniu prowadzeniu. Przed każdym takim wyjściem kontaktuję się z panem Henrykiem Strażnikiem Ziemi i pytam, czy jest przestrzeń na działanie i czy mogę zorganizować brygadę. Tak właśnie nazywam grupę osób gotowych do pracy w przestrzeni. Następnie piszę do tych do naszych istot czy mają przestrzeń i chęć wziąć udział w pracy w przestrzeni. Był to jeden z naszych pierwszych wspólnych wypraw w przestrzeń. Otrzymałyśmy od Źródła kule Światła i wiedziałyśmy tylko, że mamy ją gdzieś zanieść. Nie wiedziałyśmy jednak dokąd. Schodziłyśmy w coś w rodzaju podziemia ale nie było tam ciemno i w pewnym momencie stanęłyśmy przed wyborem kierunku. Dziś rozumiem, że był to pierwszy test intuicji. Ja od razu poczułam, że należy iść w prawą stronę i Agnieszka miała podobne odczucie. Beatka i Ela przez chwilę się zastanawiały, lecz ostatecznie również podążyły w prawo.. Szłyśmy dalej. Pojawiła się istota, która zdawała się próbować nas zawrócić. Jednak nie zatrzymałyśmy się. Po pewnym czasie dotarłyśmy do ogromnych drzwi. Otworzyłam je i naszym oczom ukazała się wielka przestrzeń. W jej centrum było Drzewo Życia. Było szare. Wtedy otrzymałyśmy przekaz od Źródła, że naszym zadaniem jest umieszczenie kuli Światła pod Drzewem Życia. Tak też zrobiłyśmy. W chwili, gdy kula została włożona, drzewo zaczęło się rozświetlać. Światło rozchodziło się coraz dalej, a wszystkie ciemne energie, które były wokół, zaczęły się rozpraszać. Wtedy przemówiła Mama Gaja. Usłyszałyśmy, że przez eony lat nikt wcześniej tego nie zrobił. Każda z nas miała łzy w oczach. Był to moment tak głęboko poruszający, że nawet dziś trudno mi o nim opowiadać bez wzruszenia. Po zakończeniu wróciłyśmy do naszej rzeczywistości. Pan Henryk zawsze czuwa nad bezpieczeństwem takich działań. Dba o oczyszczenie nas przed wyjściem w Przestrzeń jak i wtedy, gdy z niej wracamy. Jedno wiem na pewno: po takim doświadczeniu Pracy w Przestrzeni nigdy nie pozostaje nikt taki sam(a). Zmienia się. Rozwija. Otwierają się nowe możliwości. Dla mnie możliwość służenia Źródłu jest ogromnym przywilejem. Tworzymy grupy osób, które chcą się rozwijać i pracować w przestrzeni. Z tych grup wyłaniają się ochotnicy gotowi doświadczać, odkrywać i rozwijać swoje talenty. Pierwsza grupa liczyła 28 osób. Dziś wiele z tych osób już widzi, czuje i doświadcza rzeczy, które wcześniej wydawały się niemożliwe. Wiem, że dla niektórych może to brzmieć jak science fiction. Ale czyż nie jest tak, że wiele rzeczy, które kiedyś były przedstawiane w literaturze science fiction, dziś stało się rzeczywistością? Być może podobnie jest z tym, co dopiero zaczynamy odkrywać.
Jeżeli coś poruszyło Twoje serce i chcesz być częścią wsparcia Mamy Gai, Planety, Kolektywu, jeżeli bliska Ci rola służebna dla Żródła dołącz do nas, oto link: https://chat.whatsapp.com/DGf3iNsoPGXHQxtcInDY0X BARDZO PROSZĘ ABY DO GRUPY DOŁĄCZAŁY OSOBY, KTÓRE CHCĄ COŚ DOBREGO ZROBIĆ, PONIEWAŻ ZAOBSERWOWAŁAM, ŻE DOŁĄCZAJĄ LUDZIE Z NIEWIADOMYCH INTENCJI. KOCHANI W TEJ GRUPIE Z LINKU NIE MA ŻADNEJ PRACY TO TYLKO MIEJSCE PRZYBYWANIA LUDZI, KTÓRZY NAPRAWDĘ CHCĄ COŚ ZROBIĆ I PO WYRAŻENIU WOLI PRACY TRAFIAJĄ DO GRUP ZAMKNIĘTYCH I W NICH PRACUJEMY. WIĘC PROSZĘ PRZYBYWAJCIE WSZYSCY CI, KTÓRYM NA SERCU LEŻY DOBRO POLSKI, NASZEJ PLANETY, MAMY GAI I CAŁEGO KOLEKTYWU. Dziękuję Wam za obecność i do zobaczenia podczas kolejnych spotkań. 🌿💜