pływająca zielona liściasta roślina na ręce osoby
23 czerwca 2026

III RELACJA Z PRACY W PRZESTRZENI.

Witajcie kochani.

Chcę się z Wami podzielić kolejnym wyjściem do pracy w Przestrzeni. Chcę powiedzieć, że ja nie będę pisała o rezonansie Schumanna ani o rozbłyskach na słońcu nie, nie nasza praca na tym nie polega. Kolejnym przekazem, którym chciałabym się z Wami podzielić, jest niezwykłe doświadczenie, które przeżyłyśmy we cztery: Ela, Beatka, Agnieszka i ja.Otrzymałyśmy inspirację od Źródła, aby wyjść w przestrzeń. Kiedy wychodzimy w przestrzeń, nigdy nie wiemy, dokąd dokładnie zostaniemy poprowadzone. Wszystko dzieje się w zaufaniu i poddaniu prowadzeniu.Przed każdym takim wyjściem kontaktuję się z panem Henrykiem Strażnikiem Ziemi i pytam, czy jest przestrzeń na działanie i czy mogę zorganizować brygadę. Tak właśnie nazywam grupę osób gotowych do pracy w przestrzeni. Następnie piszę do tych do naszych istot czy mają przestrzeń i chęć wziąć udział w pracy w przestrzeni.Był to jeden z naszych pierwszych wspólnych wypraw w przestrzeń.Otrzymałyśmy od Źródła kule Światła i wiedziałyśmy tylko, że mamy ją gdzieś zanieść. Nie wiedziałyśmy jednak dokąd.Schodziłyśmy w coś w rodzaju podziemia ale nie było tam ciemno i w pewnym momencie stanęłyśmy przed wyborem kierunku. Dziś rozumiem, że był to pierwszy test intuicji. Ja od razu poczułam, że należy iść w prawą stronę i Agnieszka miała podobne odczucie. Beatka i Ela przez chwilę się zastanawiały, lecz ostatecznie również podążyły w prawo..Szłyśmy dalej. Pojawiła się istota, która zdawała się próbować nas zawrócić. Jednak nie zatrzymałyśmy się.Po pewnym czasie dotarłyśmy do ogromnych drzwi. Otworzyłam je i naszym oczom ukazała się wielka przestrzeń. W jej centrum było Drzewo Życia.Było szare.Wtedy otrzymałyśmy przekaz od Źródła, że naszym zadaniem jest umieszczenie kuli Światła pod Drzewem Życia.Tak też zrobiłyśmy.W chwili, gdy kula została włożona, drzewo zaczęło się rozświetlać. Światło rozchodziło się coraz dalej, a wszystkie ciemne energie, które były wokół, zaczęły się rozpraszać.Wtedy przemówiła Mama Gaja.Usłyszałyśmy, że przez eony lat nikt wcześniej tego nie zrobił.Każda z nas miała łzy w oczach. Był to moment tak głęboko poruszający, że nawet dziś trudno mi o nim opowiadać bez wzruszenia.Po zakończeniu wróciłyśmy do naszej rzeczywistości.Pan Henryk zawsze czuwa nad bezpieczeństwem takich działań. Dba o oczyszczenie nas przed wyjściem w Przestrzeń jak i wtedy, gdy z niej wracamy.Jedno wiem na pewno: po takim doświadczeniu Pracy w Przestrzeni nigdy nie pozostaje nikt taki sam(a). Zmienia się. Rozwija. Otwierają się nowe możliwości.Dla mnie możliwość służenia Źródłu jest ogromnym przywilejem.Jeżeli poczułeś lub poczułaś rezonans z tym przekazem, jeżeli coś poruszyło się w Twoim sercu, zapraszam do kontaktu:📞 504 382 518Tworzymy grupy osób, które chcą pracować w przestrzeni. Z tych grup wyłaniają się ochotnicy gotowi doświadczać, odkrywać i rozwijać swoje odczuwanie.Pierwsza grupa liczyła 28 osób. Dziś wiele z tych osób już widzi, czuje i doświadcza rzeczy, które wcześniej wydawały się niemożliwe.Wiem, że dla niektórych może to brzmieć jak science fiction.Ale czyż nie jest tak, że wiele rzeczy, które kiedyś były przedstawiane w literaturze science fiction, dziś stało się rzeczywistością?Być może podobnie jest z tym, co dopiero zaczynamy odkrywać.Dziękuję, że mogłam się podzielić z Wami tym doświadczeniem.Z miłością, serdecznością i wdzięcznością,Zosia GolisPs. pytacie jak możecie wnieść swoją cząstkę do pracy z nami, więc podaję link do grupy i zapraszam:                          https://chat.whatsapp.com/GVDqQxllAvREd6V1Ue1xF2

 

 

Znajdziesz mnie na