18 lipca 2026

Co zrobic by miec energię, radośc i chęc do życia

To pytanie od wieków zadają sobie ludzie. Nie ma jednej odpowiedzi, ale wiele osób odnajduje radość i chęć do życia w kilku źródłach:

  • Bliskie relacje – rozmowy, przyjaźń, miłość i poczucie, że jest się ważnym dla innych.
  • Rozwój – uczenie się czegoś nowego, zdobywanie umiejętności, realizowanie małych celów.
  • Pomaganie innym – nawet drobne gesty potrafią dać poczucie sensu.
  • Kontakt z naturą – spacery, las, góry, morze pomagają wielu osobom odzyskać spokój.
  • Twórczość i pasje – muzyka, sport, gotowanie, rysowanie, majsterkowanie – cokolwiek sprawia, że czas mija z przyjemnością.
  • Wdzięczność – zauważanie małych dobrych rzeczy każdego dnia może stopniowo zmieniać sposób patrzenia na życie.
  • Dbanie o ciało – sen, ruch i zdrowe odżywianie mają ogromny wpływ na nastrój.

Warto też pamiętać, że radość nie musi oznaczać ciągłego szczęścia. Często pojawia się jako efekt życia zgodnego z własnymi wartościami i budowania relacji, a nie jako coś, co można "znaleźć" od razu.

Jeśli zadajesz to pytanie dlatego, że od dłuższego czasu nie odczuwasz radości ani chęci do życia, dobrze jest potraktować to poważnie. To może być sygnał, że potrzebujesz wsparcia – rozmowy z kimś bliskim lub specjalistą. Takie stany są częste i można je skutecznie leczyć.

Energia, chęć do życia i radość zwykle nie zależą od jednej rzeczy, ale od kilku obszarów jednocześnie:

  • Sen – regularny i wystarczająco długi.
  • Ruch – nawet 20–30 minut spaceru dziennie może poprawić samopoczucie.
  • Jedzenie i nawodnienie – organizm potrzebuje paliwa, by mieć energię.
  • Relacje z ludźmi – poczucie bliskości i wsparcia daje siłę.
  • Cel lub sens – nawet mały powód, by wstać rano, pomaga.
  • Odpoczynek i czas na rzeczy, które sprawiają przyjemność – muzyka, hobby, natura, śmiech.

Jeśli jednak od dłuższego czasu nie odczuwasz radości, nic Cię nie cieszy, brakuje Ci energii i motywacji niemal każdego dnia, warto porozmawiać z lekarzem lub psychologiem. Czasem przyczyną są problemy zdrowotne (np. niedobory, choroby tarczycy, depresja), które można skutecznie leczyć.

 

Z duchowego punktu widzenia brak energii może składać się z wielu rzeczy. Możemy mieć towarzyszy, którzy żywią się naszą energią. Może być to nasze dziecko, nasza mama, nasz partner, czego się nie spodziewamy absolutnie. Są to ludzie, przy których tracimy czujność. A więc jeżeli tracimy czujność, no to dzieje się tak, jak się dzieje. Kolejną rzeczą, jeżeli osoba, która odeszła z planu ziemskiego, trzymamy ją, nie możemy się pogodzić, że odeszła i kiedy tak trzymamy, to ta osoba z drugiej strony bardzo cierpi, bo ona już by chciała iść do miejsca przeznaczenia, a czuje, że wam jest tutaj potrzebna i zostaje. Żeby żyć w świecie astralnym, musi czerpać pranę życiową, czyli energię Twoją  lub kogoś bliskiego. Podczepia się do kogoś i co się dzieje wtedy? Czasem może nawet dojść do tego, że wyczerpie się ta energia czyjaś i ta osoba odchodzi. Więc tu tak postarałam się wam pokazać z punktu widzenia oficjalnego, a tu chciałam przytoczyć troszeczkę takiej duchowej, o których może nawet nie pomyśleliście. Kiedy jeszcze tracimy energię? Złością, gniewem, nienawiścią, zazdrością. Jeżeli komuś coś zazdrościmy, no to są niskie wibracje, zazdrość. Jeżeli nienawidzimy również. To co się takiego dzieje? Jeżeli nienawidzimy kogoś, to jednocześnie go karmimy, dajemy mu swoją energię. O tym często nie wiemy, że dajemy taką energię. Także, żeby mieć energii pod dostatkiem, dobrze jest żyć w delikatności, subtelności, wrażliwości do samego siebie. Dobrze jest żyć z poziomu serca. To są takie proste ćwiczenia, żebyście położyli sobie rękę na sercu, prawą czy lewą, bądź jedną i drugą, i taki leciutki ucisk. I tam możecie poczuć tą największą siłę wszechświata, która mieszka w naszym sercu. Kiedy poczujecie, pobędziecie, to już nigdy nie będziecie tacy sami. Kiedy ja doświadczyłam takiego błogostanu, to nie jest stały stan. Jest życie, dzieje się to, co się dzieje, więc to nie jest tak, że wszystko jest cały czas. Ale kiedy raz chociaż to poczujecie, to będziecie dążyć do tego stanu. Błogostanu, błogi stan, stan pierwotnego naszego pochodzenia. Stan pierwotnego Żródła, Praojca, Pramatki. A więc, żeby żyć w dostatecznej energii, to tak jak powiedziałam, życzliwość, wdzięczność, szacunek. I życie swoim życiem. Nie pozwalajcie też, aby wasi bliscy, koleżanki wylewały na was swoje... nie powiem co. Kiedy ktoś taki biedny, no tak się wam skarży, ojejku, ojejku, ojejku, to co się wtedy dzieje? Wtedy ucieka wasza energia. Te bidulki, te takie, ojejku, jak im się nie wiedzie, a świat cały jest przeciwko nim i w ogóle, i w ogóle. No to na to dobrze jest uważać. Ja mam takie powiedzenie, pożyczanie cudzych problemów jest na bardzo wysoki procent dla nas. A więc szanujmy swoją przestrzeń. Są od tego terapeuci, psycholodzy, są wizyty, w których ktoś fachowo pomoże. Bo co z tego, że ten ktoś się wam wygada, wygada, wygada? Wyrzuci to wyrzuci, czyli wypluje na was to. Temu człowiekowi nic to nie pomoże, a was obciąży. A więc żyjmy w radości, żyjmy w miłości, żyjmy w życzliwości, uczciwości. Pomagajmy innym ludziom, oczywiście, że tak, ale w miarę rozsądku. Nie dajmy się wykorzystywać, nie bądźmy misjonarzami. Misjonarz to jest obciążenie do odreagowania. Misjonarz jest kosztem siebie. Czyli ach, ja mam misję i muszę to zrobić, nie. No to robimy kosztem siebie. Więc to nie jest zdrowe misja. A tak często ludzie sobie mówią, że takie misje, ach w ogóle, to już jest, wiecie... Nie, tak nie jest. A więc kochani, na dzisiaj tyle mojego przekazu dla was. Przytulam was ciepło, z miłością, Zosia Golis.

I jeżeli potrzebujecie wsparcia, towarzyszenia w rozwoju, zapraszam+48504382518.

 

 

 

Znajdziesz mnie na